Udostępnij

Ten wpis powstaje po kolejnych rozmowach z moimi widzami i podopiecznymi. Mnóstwo razy słyszałem, chociażby podczas konsultacji: ojej, jak dobrze, że pan nie jest taki skoksowany, bo do kogoś takiego bym się nigdy nie zgłosiła. Niektórzy również mówią: kurde, myślałam, że trener to taki mięśniak, który ćwiczy tylko celebrytów. W dzisiejszym artykule opowiem kim jest trener osobisty i dlaczego ludzie cały czas w ten niewłaściwy sposób postrzegają trenerów? 

Kim w ogóle jest trener personalny?

Trener personalny to osoba, która ma realny wpływ na życie swoich widzów i podopiecznych. W związku z tym, że żyjemy w ciągłym pędzie, stresie i mamy mnóstwo obowiązków, ludzie mają takie, a nie inne problemy. Wady postawy, dolegliwości bólowe, problemy natury psychicznej czy nietrzymanie moczu to dziś chleb powszedni. Wszystko to(i inne problemy) spowodowane jest właśnie trybem życia. Dzisiejszy trener osobisty(taki dobry, prawdziwy) musi wykazać się olbrzymią wiedzą odnośnie anatomii człowieka, funkcjonowania organizmu, poprawy stanu zdrowia czy doboru obciążeń stricte pod daną osobę. Chyba nikt mi nie powie, że byle jaki fachowiec pomoże w przypadku skrzyżowania górnego, nietrzymania moczu i totalnie złych wzorców ruchowych, które przekładają się na pogłębienie wad postawy. 

 

Pamiętam siebie, gdy zostałem trenerem. Wtedy myślałem, że jestem wiraszka i że w zasadzie to wszystko wiem, a prawda jest taka, żeby byłem wtedy cieniutki. Teraz wiem pewnie jakieś milion razy więcej niż wtedy i ciągle się rozwijam, a wcale nie uważam, że wiem wszystko czy bardzo dużo, bo człowiek uczy się cały życie, a i tak głupi umiera :) Więc trener to osoba, która tak dobierze cały proces, żeby był odpowiednio dostosowany do danego człowieka. Mówię tu o stylu życia, trybie pracy, funkcjonowaniu, preferencjach, wadach postawy, wydolności, sile czy chociażby poziomie motywacji. 

 

Gdyby było to takie proste to wszyscy byśmy odnosili sukcesy sylwetkowe, bylibyśmy szczupli i zdrowi, a rzeczywistość okazuje się inna. Mnóstwo osób nie odnosi swoich rezultatów ćwicząc samodzielnie, ponieważ popełniają błędy wynikające z wielu czynników. Chciałbym podsumowując ten rozdział dodać, że bycie trenerem(dobrym) to tak ciężka praca jak bycie lekarzem czy psychologiem, jednak ludzie dziś tego nie doceniają, ponieważ w pewnym momencie trenerów narobiło się więcej niż ćwiczących i profesja ta straciła prestiż. A dlaczego tak się w zasadzie stało?

Dlaczego ludzie(często) myślą, że trener to napakowany mięśniak?

W pewnym momencie trenerów było więcej niż ćwiczących

Stało się tak, ponieważ profesja trenera personalnego w zasadzie nie jest w żaden sposób regulowana i może nim zostać każdy. Tak się w pewnym momencie działo - zwłaszcza w siłowniach sieciowych, gdzie kluby nie pobierały opłat od trenerów za korzystanie ze sprzętu. Coach i podopieczny wchodzili na salę i jedyne co musieli mieć to karnet. Bodajże rok temu dwie duże sieciówki wprowadziły czynsze trenerskie(wcale nie takie małe) i większość osób z dumnym napisem na koszulce TRENER PERSONALNY musiała zrezygnować z dostarczania swojej usługi, ponieważ nie byli w stanie opłacić wymaganego pozwolenia.

 

Zanim jednak kluby fitness zdecydowały się na czynsze to większość osób pomyślała sobie pewnie w ten sposób: kurde, zrobiłem przecież fajną formę i ma kratę na brzuchu. W zasadzie to wyglądam lepiej niż ten Tomek, który ma tylu klientów. Słyszałem, że można nieźle zarobić będąc takim trenerem, więc założę sobie stronkę na fejsie, poogłaszam się i ludzie się zgłoszą. 

 

Potem kończyło się tym, że może i ludzie się zgłaszali, ale jakość preferowanej usługi była bardzo niska i wiele osób się zraziło. ,,Trenerzy" myśleli, że ludzie zawsze są zmotywowani, że chcą wyglądać tak jak oni i mieć kratę na brzuchu, a trenować przecież trzeba ciężko, bo albo 100% albo nic. Dieta musi być trzymana na 100%, musimy ćwiczyć 5 razy w tygodniu, bo jak będą 4 jednostki to nie zrobimy tyłu barków, a najlepiej jak się nie widzimy, żebyś kręcił 60 minut cardio na orbitreku, żeby podkręcić metabolizm.

 

A rzeczywistość jest zupełnie inna. Nie można pomóc człowiekowi bez kompleksowej trenerskiej konsultacji. Kładę na to bardzo duży nacisk i trwa ona około 2 godzin, żebym miał pewność, jak i czy mogę pomóc danej osobie. Dopiero wtedy można dobrać odpowiednią strategię, żeby osoba, z którą ćwiczymy lubiła cały proces, bo jest cienka granica między pomocą(trenowaniem), a zniechęceniem(zajechaniem). Trener powinien zdać sobie sprawę, że ćwiczy z reguły z ludźmi, dla których jest to dodatek(często bardzo ważny) do życia, ale jednak jest to cały czas dodatek. Ważniejsza jest praca, dom, dzieci czy rodzina, a to wszystko trzeba wziąć pod uwagę.

Dlaczego ludzie(często) myślą, że trener to napakowany mięśniak?

Czasy napakowanych mięśniaków się kończą

Oczywiście jest to moja subiektywna opinia, ale dzisiaj ludzie chcą czegoś innego niż wielkich mięśni i kraty na brzuchu za wszelką cenę. Kiedyś, gdy branża się rozwijała to był duży bum na kulturystykę, wyrzeźbione i wysportowane ciała. Ludzie byli zdrowsi i nie mieli tylu problemów ze swoim ciałem. Wystarczyło zgłosić się do trenera, zacząć ćwiczyć i ogarnięte. A potem zaczęło pojawiać się coraz więcej komplikacji, modnych diet czy treningów, mnóstwo sprzętu, możliwości i... chorób. Ludzie trochę powariowali, bo nie wiedzieli co wybrać. Marketing nie pomagał, bo hasła w stylu: do tej pory nie miałaś efektów, bo nie korzystałaś właśnie z tej metody(czy sprzętu) - to najnowszy model prosto z USA, z którego korzystają największe sławy.

 

Ludzie naprawdę mieli mętlik w głowie. Kolejnym paradoksem jest to, że jako wzór reklam suplementacyjnych czy czasopism uznawani są ludzie, którzy swoją sylwetkę zbudowali za pomocą środków dopingujących, a to przecież zbyt dużo ze zdrowiem wspólnego nie ma.

 

Czym się kierować przy wyborze trenera dla siebie?

Jedno jest pewne. Ludzie potrzebują fachowców i bata nad głową. Nie wyrywamy sobie samodzielnie zęba tylko korzystamy z pomocy dentysty. Nie naprawiamy samodzielnie silnika tylko oddajemy auto do mechanika. Jeżeli nawala Twoje zdrowie czy wygląd to rozsądnym wyborem wydaje się skorzystać z pomocy trenera, fizjoterapeuty czy dietetyka. Jednak cały czas wybór jest tak ogromny, że ludzie nie wiedzą w zasadzie kto jest słaby, a kto dobry. Dlatego spróbuję w dużym skrócie wypisać kilka rzeczy, którymi warto się kierować przy wyborze trenera dla siebie.

 

1. Czy ta osoba w ogóle mi odpowiada? Nie polecam podejmowania współpracy z kimś, z kim nie ma chemii i czuć to od początku. Jeżeli jesteś kulturalną osobą to nie będzie prawdopodobnie dobrym wyborem rozpoczęcie działań z trenerem, który dużo przeklina, bo może Cię to wadzić w uszy. Znajdź osobę, której charakter i styl bycia odpowiada Tobie, ponieważ podczas wspólnych działań powinna być zdrowa relacja.

2. Nie kieruj się tym jaki kto ma fejm. Wielu trenerów jest tak obleganych i zaangażowanych w pomoc podopiecznym, że zwyczajnie nie ma czasu na prowadzenie swoich profili w internecie. Nie każda osoba również ma cel, żeby mieć mnóstwo lajków i rozgłos, bo to wszystko zależy od preferencji i charakteru. Wielu znanych ludzi ,,dorobiło się" tego wszystkiego poprzez skandale, pokazywanie tyłka czy afery, o których za dwa lata już większość nie pamięta.

3. Wygląd nie jest kluczowy. I to pewnie dla wielu wyda się dziwne, bo przecież trener musi dobrze wyglądać. Jednak dobry czy estetyczny wygląd to pojęcie względne. Ja w swoim życiu mam dwojaki odbiór mojej sylwetki. Napakowani trenerzy śmieją się, że jestem chudy i nie mam formy, bo dzięki temu leczą swoje kompleksy, że idzie mi lepiej. Druga strona, czyli wiele osób, którzy mają problemy z walką o lepszą sylwetkę mówi, że chcieliby wyglądać tak szczupło, zdrowo i sprawnie. Należy zdać sobie sprawę, że trener wcale nie musi chcieć być wielkim atletą i to też zależy od tego, jaki rodzaj aktywności preferuje. Maratończyk nie będzie chciał być umięśniony. Trener, który zajmuje się treningiem medycznym również, a trener kulturysta nie będzie chciał być szczupły i uzna to za ujmę, bo w jego mniemaniu wielkość bicepsa jest jednoznaczna z posiadaną wiedzą.

4. Czy trener mówi Twoim językiem? Często słyszę, gdy trenerzy w internecie, bądź podczas rozmowy używają stwierdzeń, których często sami pewnie nie rozumieją. Protrakcja, hip hinge, depresja łopatki i wiele wiele innych. Jeśli słuchasz dowolnego fachowca i go nie rozumiesz to jest to znak, że chyba trzeba poszukać kogoś innego. Uważam, że jeśli nie jesteś w stanie wytłumaczyć czegoś 6-letniemu dziecku to sam tego nie rozumiesz.

5. Konsultacja trenerska to słowo klucz. Jeśli myślisz o współpracy indywidualnej(face to face) to pierwsze o co musisz zapytać trenera to jak wygląda pierwsze spotkanie. Jeśli pierwsze zajęcia to pełny trening to uciekaaaj! Skąd trener może wiedzieć czy nie masz przypadkiem nietrzymania moczu? Może zaczniemy pierwsze zajęcia od skakanki? Jedziemy 100 powtórzeń :)

6. Sugeruj się ceną. Jak to zwykle bywa - im drożej tym lepiej. Chociaż pewnie są od tego wyjątki. Jeśli trener za jednostkę treningową bierze 20-40 zł to jest to znak, że sam sobie nie ufa, bo nie ma zbyt wielu chętnych. To samo z dietetykiem czy fizjoterapeutą. Niestety często niska stawka oznacza niższą jakość. Bo chyba nie chcesz mi powiedzieć, że najlepszy trener, który ma olbrzymią wiedzę, mnóstwo wartościowych szkoleń na koncie i skończone studia robi treningi za 10 zł? :)

 

 

Dlaczego ludzie(często) myślą, że trener to napakowany mięśniak?

Podsumowanie

Doskonale rozumiem to, że wybór trenerów jest bardzo duży. Jeśli nie czujesz, że trener najzwyczajniej w świecie chce Ci pomóc to znajdź kogoś innego. Bycie trenerem personalnym to powołanie i głównym celem jest pomoc ludziom. Jeżeli to będzie priorytetem to reszta również przyjdzie - chętni, pieniądze czy renoma. Często od razu idzie wyczuć czy trener ma duże ego i uważa, że trenujesz z nim, bo on przecież jest taki super czy może trener po prostu chce Ci pomóc. Naprawdę wystarczy się trochę poprzyglądać i można dostrzec prawdziwe pobudki wykonywanej pracy.

 

Sprawa jest prosta. Trener ma pomóc Tobie i masz myśleć tymi kategoriami. Nie ćwiczysz z kimś, kto ocieka zarąbistością i samouwielbieniem. Trenujesz z trenerem, gdy czujesz, że możesz coś zyskać i dzięki tej osobie zmienić swoje życia. Tym się kieruj i zapomnij o tym, że trenerzy są tylko dla znanych ludzi i że trenerzy zajeżdżają ludzi, ćwiczą z nimi kulturystykę i że będzie ciężko. Oczywiście jak to w każdej branży - znajdziesz lepszych i gorszych fachowców. Wybierz mądrze, bo to, że kiedyś ktoś się zraził wcale nie oznacza, że wszyscy są beznadziejni. Przecież jak trafisz na słabą dentystkę to potem nie wyrywasz sobie zębów samodzielnie. Szukasz innej. 

 

Bardzo dziękuję za poświęcony czas i przeczytanie. To dla mnie dużo znaczy.

 

Pytacie mnie również coraz częściej o możliwość współpracy - zarówno face to face jak i internetowej. Dla zainteresowanych umieszczę odnośniki. Wystarczy kliknąć i przekieruje Cię do szczegółów.

 

Dla osób, które pytają o treningi indywidualne: KLIKNIJ TU

 

Dla osób, które zainteresowane są współpracą internetową. Tu jest mój 12-tygodniowy program: KLIKNIJ TU

 

Jeżeli interesuje Cię więcej wiedzy i chcesz być na bieżąco z moimi treściami:

 

Zamknięta grupa: KLIKNIJ TU

Fanpage: KLIKNIJ TU

Kanał YouTube: KLIKNIJ TU

NAPISZ DO MNIE I SKUTECZNIE ZMIEŃ SWOJĄ SYLWETKĘ

O kontakt proszę osoby zdecydowane.
Skontaktuje się z Tobą w ciągu 48 godzin.
  Help

Podopieczni Arkadiusza Czajkowskiego

Arkadiusz Czajkowski

trenerczajkowski@gmail.com

+48 665 843 156

Arkadiusz czajkowski