Udostępnij

Zdaję sobie sprawę, że osiągnięcie efektów w odchudzaniu wcale nie jest tak proste jak może się wydawać. Jest jeszcze trudniej, gdy zabierasz się za siebie po 10-20 latach kanapowego życia. Nie pomaga Ci praca siedząca, sporadyczny ruch w życiu codziennym i ogrom stresu. Dzisiejszy post kieruję właśnie do osób, które doszły do momentu, w którym zdały sobie sprawę, że gonitwa za wynikami, ciągły bieg i brak myślenia o sobie to nie jest to i taka sytuacja zaczęła przeszkadzać, bo ciało i umysł odmawiają posłuszeństwa.

Przeanalizujmy życie przedsiębiorcy czy po prostu osoby zapracowanej. Wstajesz i jeśli już decydujesz się na śniadanie to spożywasz je siedząc, jedziesz do pracy - siedzisz, w ciągu dnia 8-12 godzin przy biurku, zjesz może coś w biegu, a po powrocie do domu podczas kolacji - siedzisz. Na koniec dnia znowu siadasz, by odpocząć. 1700 kroków i 12 godzin w pozycji siedzącej. Barki wysunięte, głowa wysunięta, odcinek lędźwiowy cierpi. Zaczyna boleć kark, szyja, być może zawroty głowy. Dobre wyniki w sferze zawodowej nie cieszą już tak bardzo, gdy ciało odmawia współpracy.

 

Jesteś perfekcjonistą, masz dużo obowiązków, telefon ciągle dzwoni, stresujące zadania i rozmowy. I tu się na chwilę zatrzymajmy.

Stres sam w sobie pomaga nam żyć. Kiedyś, gdy byliśmy jeszcze zwierzętami pozwolił nam przetrwać, bo mogliśmy coś upolować, bądź uciec przed większą zwierzyną, która akurat byłą głodna i trafiła na nas. Dzisiaj denerwujemy się już z nieco innych powodów - ktoś nie zapłacił, ktoś w firmie nie robi tego co powinien, dziecko dostało kolejną jedynkę czy zamykają przedszkole blisko miejsca zamieszkania. Jednak nie ma to w zasadzie znaczenia, bo nasz organizm nie wie dlaczego się stresujesz i cały mechanizm jest taki sam jak w wiele tysięcy lat temu.

 

Zwiększa się poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu.

Organizm wyrzuca cukier do krwioobiegu z glikogenu(energii zapasowej), bo przecież jej potrzebujesz, by zwiać przed zwierzyną, która jest głodna.

Poziom insuliny wzrasta i może dojść do insulinooporności.

Twoje hormony są rozlegulowanie, a ciało obolałe.

Kondycja? A co to w ogóle jest?

Postanawiasz się za siebie zabrać.

Brak efektów w odchudzaniu? Pomyśl o psychoterapii zapracowany człowieku

Jesteś nauczony, że jak się coś robi to porządnie, więc zaczynasz ciężko trenować - jak na swoje warunki. Zabija Cię ciągłe siedzenie, stres i życie w biegu. A gdy o siebie dbamy to przecież musimy zacząć zdrowo jeść. Odstawiasz kawę(niepotrzebnie), totalnie eliminujesz słodycze, zero alkoholu, zero słodkich napojów, dużo warzyw, sporo owoców no i oczywiście treningi. Ciężkie treningi. Wymiękasz po 3 tygodniach - jeśli jesteś wytrwały. Jeżeli nie - po tygodniu. Wracasz do zabieganego życia, wmawiasz sobie, że dbanie o siebie to raczej temat dla kogoś, kto ma mniej obowiązków i frustracja wraz z problemami zdrowotnymi narasta.

 

Jakby znajome?

 

I teraz popatrz...

Przez taki tryb życia niszczysz(zabijasz) siebie. Jadłeś mniej, ruchu było więcej, niby wszystko zdrowo, a efektów brak. A efektów brak, bo przy Twoim trybie życia powinno to wyglądać nieco inaczej.

 

Wspomniałem wcześniej o hormonach. Gdy mało śpimy to mamy większy poziom greliny, czyli hormonu przypominającego nam o tym, że powinniśmy zjeść. Mamy mały poziom leptyny, czyli hormonu sytości, który mówi nam, że już w zasadzie jesteśmy najedzeni, czyli generalnie spożywamy więcej, a musisz przyznać, że zapracowane osoby często mają problem ze snem. Czasami po prostu o niego nie dbają, a czasami mają tyle stresu, że nie mogą spać. 

 

Poziom kortyzolu jest podniesiony, czyli mamy ciągłe wyrzuty cukru i insuliny, która jest kluczem do komórek, by je otworzyć i dzięki temu krew wraz ze składnikami odżywczymi się do nich dostanie. Jednak zbyt częste wyrzuty insuliny mogą prowadzić do insulinooporności, czyli masz ciągle podniesiony cukier.

 

Gdy śpimy to wydziela się hormon wzrostu, czyli hormon odpowiedzialny za to, że chudniemy, regenerujemy się czy budujemy masę mięśniową. Jednak, gdy śpisz zbyt mało to się nie regenerujesz, a co za tym idzie? Ciągłe zmęczenie, frustracja i nerwy. Oprócz tego wlewasz złe paliwo, bo zamiast odżywiać się zdrowo, nie masz na to czasu i jesz to co popadnie. 

 

Dobrze. Już wystarczy tego wyliczania. Czas skupić się na rozwiązaniach.

Brak efektów w odchudzaniu? Pomyśl o psychoterapii zapracowany człowieku

W Twoim przypadku, gdy masz taki, a nie inny tryb życia musisz zadbać o dwie rzeczy. O głowę(umysł) i ogólną higienę życia. Zapomnij o kaloriach, deficytach kalorycznych czy magicznych sposobach odchudzających. Przyjdzie i na to czas, ale jeszcze nie teraz... Jeżeli głowa nie jest na odpowiednim poziomie współpracy z nami i płata nam figle to dzieją się takie rzeczy, jakie wypisywałem wcześniej. Zwłaszcza mowa o hormonach. Dlatego w tytule napisałem o psychoterapii, bo czasami ciężko nam ogarnąć to samodzielnie. Jeśli umiesz, działaj. Jeżeli nie, pozwól sobie pomóc i udaj się do specjalisty. Nie schudniesz i nie będziesz zdrową osobą mając rozwalone hormony.

 

Właśnie taka współpraca może odciążyć Twój umysł, podchodzić inaczej do wielu spraw, zmniejszyć poziom stresu, a jeśli nie zmniejszyć to nauczyć się z nim żyć. Opanować emocje. Jednak, gdy potrafisz samodzielnie - zrób to samodzielnie, ALE ZRÓB. Ludzie nadmiernie skupiają się na kaloriach czy magicznych sztuczkach. Oni doskonale wiedzą, że to nie działa, ale mimo tego, że każda matka kocha swoje dzieci - nadzieja jest matką głupich. Warto ogarnąć głowę, bo to solidny fundament do zmiany ciała i poprawy zdrowia.

 

Mówiąc higiena życia mam na myśli stopniowe zmiany w Twoim funkcjonowaniu. Myjesz zęby dwa razy dziennie, bo dbasz o ich higienę. To samo zrób ze sobą. Pomyśl o tym co możesz zrobić DZISIAJ, by zrobić JEDEN krok w kierunku zdrowszego życia. Chodzi o coś co na pewno jesteś w stanie wdrożyć i utrzymaj to przez tydzień czy dwa. Może to być mniej alkoholu, słodyczy czy dwa marszobiegi w tygodniu. Nie chodzi o coś bardzo ciężkiego - wręcz przeciwnie. Zmieniaj swoje życie powoli, bo prawdopodobnie chodzi Ci o coś innego niż wielkie mięśnie, na których zbudowanie potrzebujesz więcej czasu.

 

Wprowadzaj kolejne założenia stopniowo i właśnie w taki sposób dzień w dzień zbliżysz się do lepszego samopoczucia i życia bez bólu. Możesz codziennie wieczorem robić PIĘĆ ZAKOCHASIEK, czyli wymień i zapisz 5 rzeczy(nawet tych malutkich), które zrobiłeś dla siebie, by poprawić swoje zdrowie. Takim sukcesem może być odmówienie cukierka czy posłodzenie kawy trzema, a nie czterema łyżeczkami cukru. Byle do przodu. Zaprogramuj swoją głowę, że wygrywasz.

 

W początkowej fazie chodzi o brak odczuwania wyrzeczeń i poczucia, że trzeba z czegoś rezygnować. Napędzą Cię stopniowe efekty i mimo tego, że będzie to trwało dłużej niż w przypadku rzucenia wszystkiego i bycia fit, ale gwarantuję, że są zdecydowanie większe szanse, że zostanie to z Tobą na dłużej.

Brak efektów w odchudzaniu? Pomyśl o psychoterapii zapracowany człowieku

Tu nie chodzi o magiczne sztuczki. Chodzi o regularność i cierpliwość. Prawdopodobnie jesteś po wielu nieudanych próbach, więc może warto się nad tym zastanowić? Głowa i ciało muszą żyć ze sobą w zgodzie, bo wtedy tworzą całość. A tam gdzie dwóch się kłóci - trzeci korzysta. A ten trzeci to może być choroba, otyłość czy ból, który przypomina Ci, że czas już się za siebie zabrać. Podejdź do tego inaczej i zrób to po swojemu NIE ZAPOMINAJĄC O HIGIENIE SWOJEGO UMYSŁU.

 

Ciesz się całym procesem, a wyniki przyjdą prędzej czy później. Tak się właśnie dba o siebie, bo sport wyczynowy to nie jest zdrowie. Aktywność fizyczna i mądre dbanie o siebie oznacza zdrowy żywot.

 

Współpracuję z zapracowanymi i zestresowanymi osobami. Wszystkie mówią, że aktywność fizyczna ogromnie wpłynęła na ich funkcjonowanie, sposób myślenia czy wyniki w firmie. Zauważ, że większość ludzi sukcesu dba o siebie, bo regularność w treningu przekłada się na wyniki w wielu aspektach życia. Dbaj o siebie mądrze. Trzymam za Ciebie kciuki.

 

Jeżeli potrzebujesz pomocy - KLIKNIJ W MOJĄ OFERTĘ

 

Jeśli chcesz być na bieżąco i śledzić mnie w w internecie:

 

KLIKNIJ, BY ODWIEDZIĆ MÓJ FANPAGE

 

KLIKNIJ, BY ODWIEDZIĆ PROFIL NA LINKEDIN

 

KLIKNIJ, BY ODWIEDZIĆ KANAŁ YOUTUBE

 

KLIKNIJ, BY ODWIEDZIĆ INSTAGRAM

 

DZIĘKUJĘ ZA POŚWIĘCONY CZAS. DO DZIEŁA!

 

 

 

NAPISZ DO MNIE I SKUTECZNIE ZMIEŃ SWOJĄ SYLWETKĘ

O kontakt proszę osoby zdecydowane.
Skontaktuje się z Tobą w ciągu 48 godzin.
  Help

Podopieczni Arkadiusza Czajkowskiego

Arkadiusz Czajkowski

trenerczajkowski@gmail.com

+48 665 843 156

Arkadiusz czajkowski